Tłuszcze

Mydło to chemicznie rzecz biorąc sole kwasów tłuszczowych. Powstają po połączeniu ługu sodowego (lub potasowego) z tłuszczami. I tyle.

W zasadzie mydło można zrobić z każdego tłuszczu. Aby wyliczyć odpowiednią proporcję NaOH wystarczy wpisać wszystkie tłuszcze do odpowiedniego kalkulatora (linki z prawej strony). Ale jeśli chcemy, aby było ładne i pielęgnujące, musimy się dostosować do kilku reguł.

Diabeł tkwi w szczegółach, tzn. w rodzajach i proporcjach używanych tłuszczy. Są tłuszcze sprzyjające powstawaniu piany w gotowym mydle, tłuszcze stałe tworzą twarde mydła, inne są szczególnie pielęgnujące. Ale po kolei.

Rodzaje tłuszczy

Tłuszcze stałe

Aby uzyskać twarde mydło, które nie "rozpłynie" się zaraz w mydelniczce, część tłuszczy musi być w postaci stałej. Są to: olej kokosowy, smalec, masło kakaowe, olej babassu. Powinno ich być 30-65% ogólnej masy tłuszczy.

Tłuszcze tworzące pianę

Wbrew temu, co się sądzi, 100% mydło z oliwy będzie się raczej "ślimaczyć" niż pienić. Oliwa jest niby tłuszczem tworzącym pianę, ale nie zastosowana solo. Takimi tłuszczami są: olej kokosowy, olej babassu, olej z nasion palmowych (nie mylić z powszechnie stosowanym olejem palmowym!). Tłuszczy tworzących pianę powinno być 10 - 25%, w szczególnych przypadkach (np. mydło solne) nawet 100%.

Ze względu na to, że w Polsce zwykły olej kokosowy jest trudno dostępny, zrobiłam (udany) eksperyment z mydłem bez żadnego "oficjalnego" tłuszczu tworzącego pianę, za to ze smalcem, olejem palmowym, rzepakowym i odrobiną rycynowego (przepis jest na stronie "Przepisy"). I tak się pieni całkiem świeże mydło:



Opis poszczególnych tłuszczy


Babassu - Orbignya phalerata oil / ORBIGNYA OLEIFERA OIL 

Olej uzyskiwany jest w wyniku tłoczenia na zimno nasion - orzechów brazylijskiej palmy Cohune. Jest to białe, miękkie masło o delkiatnym, charakterystycznym zapachu. Temperatura topnienia 20-30ºC. W wyższych temperaturach jest przezroczystym olejem.
Daje twarde, dobrze pieniące się mydło. Nadaje się do mydeł do włosów - tradycyjnie do włosów suchych i zniszczonych. Jest niestety dość drogie, dlatego warto go stosować w mydłach luksusowych.
 

Olej kokosowy - Cocos Nucifera Oil 

Jako tłuszcz tworzący pianę jest podstawą prawie każdego mydła. W większej koncentracji może działać wysuszająco, ale w mydłach solnych stosuje się go nawet 100%.
Wadą tego oleju jest to, że w Polsce bardzo trudno dostać jego tańszą, rafinowaną wersję. Warto wykorzystać zagraniczne wyjazdy - w Niemczech jest dostępny w większości marketów (Real, Kaufland, Sky, Netto, Edeka, ale nie ma go np. w Aldi, Lidlu) i wygląda tak:



Olej z orzeszków ziemnych - Arachis Hypogaea Oil

Od wieków stosowany do produkcji mydeł. U osób uczulonych może spowodować reakcje alergiczne. Nadaje się do skóry normalnej i wrażliwej. W mydłach powinien być zawsze w kombinacji z twardymi tłuszczami.

Masło kakaowe - Theobroma Cacao Seed Butter

Tworzy bardzo twarde mydło i działa ochronnie.Niestety dość drogie w porównaniu z olejami które można kupić w sklepie.

Oliwa z oliwek - Olea Europaea Oil

Od wieków ceniona za swoje przeciwzapalne i kojące właściwości. Nadaje się bardzo dobrze jako podstawa do maceratów (rumiankowy, nagietkowy, z dziurawca).
Daje łagodne mydło z kremową pianą o małych porach. 100% mydło oliwkowe może być nieco "śliskie" dlatego zwykle dodaje się ok. 20% oleju kokosowego lub masła kakaowego oraz trochę oleju rycynowego. Im dłużej leżakuje tym jest łagodniejsze, wydajniejsze i lepiej się pieni.
Oliwa z wytłoczyn również się nadaje.

Olej palmowy - Elaeis guineensis oil

Daje łagodne mydła o zwartej, gładkiej powierzchni. Mimo to niektóre mydelniczki rezygnują z jego stosowania ze względu na uprawę, która mocno obciąża środowisko naturalne i daleki transport.
W handlu do dostania często jako frytura lub margaryna Planta. Ewentualnie szukać w sklepach z niemieckimi artykułami Fettstange lub Cremana, zawsze 100% tłuszczu.

Olej rzepakowy - Brassica Napus Oil

Same zalety - tani, łatwo dostępny i świetnie nadaje się do mydeł :) Daje łagodne mydła, równiez do skóry wrażliwej. Dodatkowa zaletą jest produkcja na miejscu, nie wymagająca dalekiego transportu.

Olej ryżowy - Oryza Sativa Germ Oil

Oprócz witaminy E zawiera jeszcze inne naturalne antyoksydanty i jest przez to dobrą bazą do wszelkich kosmetyków. Daje mydła o łagodnej, miękkiej pianie, zostawia miłe uczucie na skórze.

Łój wołowy - Adeps Bovis

Podobnie jak smalec wieprzowy daje twarde, białe mydło z pianą o drobnych porach.

Olej rycynowy - Ricinus communis Oil

"Przyprawa"do mydeł, wspomagająca tworzenie piany, chociaż sam olej pieni się słabo. Przy większych stężeniach należy nieco zredukować ilość wody. Mówi się, że takie mydła długo pozostają miękkie, ale ja tego nie potwierdzam. Zrobiłam mydło do włosów z 20% oleju rycynowego, które po kilku tygodniach stało się całkiem twarde.
Olej rycynowy to niezbędny dodatek w mydłach do włosów i do golenia (to w sumie to samo :D ).

Smalec wieprzowy - Adeps Suillus

Bez paniki! Brzmi może niezbyt zachęcająco, ale używam go w prawie każdym mydle. Daje fantastyczną, kremową pianę, a mydła są białe i twarde. Jeśli kalkulator go nie przewiduje, należy wpisać go jako olej makadamia, ma podobną liczbę zmydlania.

Olej sezamowy - Sesamum Indicum Oil

W Indiach bardzo chętnie stosowany do celów kosmetycznych. W mydłach stosować w kombinacji z twardymi tłuszczami, bo sam daje miękkie mydło.

Masło krowie

Nie stosuje się w ogóle. Eksperymenty dowiodły, że mydło z masła brzydko pachnie i nie ma sensu go stosować.

Masło shea (karite) - Butyrospermum Parkii Butter

Daje białe, twarde mydło, nadaje się szczególnie do suchej zniszczonej skóry i do mydeł dla dzieci.

Olej słonecznikowy - Helianthus Annuus Oil

Niestety łatwo dostępny w sklepach olej słonecznikowych nie bardzo nadaje się do mydeł. Należy do tłuszczy łatwo jełczejących i jeżeli już, to należy go stosować w niewielkich ilościach. Jeśli jednak uda wam się dostać wersję HO (high oleic), to spokojnie można go używać również w większym stężeniu. Ja niestety nigdzie jeszcze wersji HO nie spotkałam.

Olej z pestek winogron - Vitis Vinifera Seed Oil 

Nadaje się szczególnie do tłustej i/lub zanieczyszczonej skóry, łatwo się wchłania. Bardzo dobry do mydeł do włosów.


8 komentarzy:

  1. Bardzo ważny dla mnie artykuł. Sam kalkulator to faktycznie za mało. Ta treść pozwala mi zaoszczędzić masę eksperymentowania nad strukturą i właściwościami mydeł. Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzień dobry. Mam pytanie, którego aż boje się zadać, bo może być głupie - ale jednocześnie muszę zapytać, bo nigdzie nie znalazłam jednoznacznej odpowiedzi. Czy dobre, wartościowe mydło robimy z olejów rafinowanych czy nierafinowanych? Może pisałaś gdzieś na ten temat - byłabym wdzięczna za jakiś link albo podpowiedź - pytanie wpisane w googla daje mi zawsze odpowiedź jakie można użyć rodzaje tłuszczów, ale nie czy powinny być nierafinowane.
    pozdrawiam Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :) Pytanie jak pytanie, wcale nie głupie :) Odpowiedź: używaj jakich chcesz i na co cię stać, bo oleje nierafinowane mogą być drogie. Fakt, że są lepsze pod względem składu, ale ja mam wieczne wątpliwości co do tego, ile z tych cennych składników przeżywa potraktowanie ługiem. Dlatego ja używam głównie rafinowanych.
      Jeśli masz jakiś specjalnie fajny nierafinowany olej, to warto byłoby go tak zagospodarować, aby nie zniszczyć jego właściwości. Najlepiej zrobić wtedy mydło na gorąco (OHP) i ten cenny olej dodać na końcu do już gotowego mydła. Wtedy co najwyżej będzie podgrzany do ok. 70 - 80C, ale środowisko nie będzie już tak mocno zasadowe.

      Usuń
    2. CZeść :)
      Chcę dorzucić się ze swoim doświadczeniem, bo przyszlo mi coś do głowy,w odpowiedzi na to mądre pytanie o rodzaje oleju.
      Mianowicie oleje niearifonawe są bardzo nasycone i wartościowe, kiedy nie naruszamy ich struktury po uzyskaniu, czyli nie zmieniamy ich środowiska zwykle chłodnego i ciemnego otoczenia, zarówno przy spożywaniu jak i używaniu na skórę. I własnie używanie na skórę jest po prostu lecznicze lub podtrzymujące dobrą kondycję i strukturę skóry. Dlatego te oleje wystarczy spożywać i używać w mniejszych ilościach. Wniosek- mydło ma za zadanie zmyć brud, niechciane tłuszcze i odświeżyć skórę,czli umyć :) a odżywianie jej następuje po umyciu, podczas nawilżania. Dlatego czuję,że spokojnie można używać rafinowanych olejów do mycia,a nierafinowane wykorzystać do smarowania po myciu, w mieszankach, żelach, kremach itp.
      A jeśli czasem chcemy zadziałąć szybko i 2w1...to super jest mieć jeden peeling na bazie nierafinowanego oleju. Wtedy przy jednoczesnym ścieraniu martwego naskórka drobinkami, od razu nawilżamy nowy naskórek w towarzystwie Wody, co dodatkowo potęguje jego wchłanianie ;)
      Dzięki za nasze współdzielenie się wiedzą :)

      Usuń
    3. Mam to samo zdanie :) Do mydeł używam tłuszczów rafinowanych, bogate nierafinowane zostawiam do kremów.

      Usuń
    4. Hej :) Nie podziękowałam za odpowiedź, która rozwiała moje wątpliwości i pozwoliła rozpocząć cudowną przygodę z produkcją mydła :) Wróciwszy na tę stronę po jakimś czasie znalazłam wpis i, który rozwija temat. Tak, w momencie kiedy przeczytałam, wydało mi się to wszystko jakże jasne i logiczne, w związku z tym stosuję się cały czas do wspomnianej zasady i mydła robię z tłuszczy rafinowanych :) Jak to zwykle bywa, jako początkująca mydlarka zrobiłam bardzo dużo mydła :) mniej lub bardziej udanego (właśnie będę pierwszy raz wysalać te nieudane) i nieustannie jestem wdzięczna za tą pierwszą radę i za Twojego bloga, z którego mogłam zaczęrpnąć tyle wiedzy w temacie mydlanym :)

      Usuń
    5. Cieszę się, że mogłam pomóc :) I życzę powodzenia na mydlanym szlaku! :)

      Usuń
  3. Bardzo Ci dziękuję - rozwiałaś moje wątpliwości i mogę ruszyć dalej! Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń